O tradycji islamu


Julius Evola



Omówmy ostatnią z tradycji zrodzonych pośród ras semickich, zdolną przezwyciężyć wspomniane wcześniej, negatywne elementy: mianowicie tradycję islamu. Tak jak w przypadku kapłańskiego judaizmu, prawo i tradycja jako siły kształtujące zajmują tutaj punkt centralny, któremu ówczesne szczepy arabskie dostarczyły znacznie czystszego, szlachetniejszego i wypełnionego wojowniczym duchem materiału. Islamskie prawo, szariat, jest prawem boskim; jego podstawa, Koran, uznawany jest za słowo samego Boga, kalam Allah, nie-ludzkie dzieło i "niestworzoną" księgę, istniejącą ab aeterno w niebiosach. Choć islam określa się jako "religię Abrahama", przypisując jego osobie założycielstwo Kaaby, w której odnajdujemy znów "kamień", symbol "Środka", prawdą jest, iż utrzymywał on zawsze swą niezależność zarówno od judaizmu, jak i chrześcijaństwa, oraz że Kaaba, ze swą osiową symboliką, jest przedislamskim centrum o starszych, trudnych do ustalenia, korzeniach; istotnym punktem odniesienia w ezoterycznej tradycji islamskiej jest również tajemnicza postać Khidra, mającego przewyższać i poprzedzać biblijnych proroków. Islam odrzuca charakterystyczny dla judaizmu wątek, który w chrześcijaństwie stał się dogmatem i podstawą misterium Chrystusa: mit o upadku Adama, znacznie osłabiony, zachowany został bez motywu "grzechu pierworodnego". W tymże widziano raczej "diabelską iluzję" - talbis Iblis - odwracając w pewnym stopniu ów motyw i przypisując upadek Szatana (Iblisa lub Szaitana) odmowie oddania wraz ze wszystkimi aniołami pokłonu Adamowi (Koran XVIII, 48). Odrzucona została także nie tylko tak centralna dla chrześcijaństwa idea Odkupiciela czy Zbawiciela, ale również mediacja kasty kapłańskiej. Boskość postrzegana jest tutaj w kategoriach absolutnego, czystego monoteizmu, bez "Syna", bez właściwości "Ojca" i bez "Matki Boskiej". Każdy człowiek jako muzułmanin odpowiada bezpośrednio przed Bogiem, będąc uświęconym przez prawo, przenikające i organizujące w absolutnie jednolity sposób życie we wszelkich jego jurydycznych, religijnych i społecznych formach. We wczesnym islamie jedyną formą ascezy była akcja pojmowana jako dżihad, "święta wojna", której nie powinno się, teoretycznie rzecz biorąc, przerywać aż do osiągnięcia pełnego utrwalenia boskiego prawa. To właśnie poprzez świętą wojnę, nie zaś kazania czy misjonarstwo, islam dokonał nagłej, wyjątkowej ekspansji, tworząc imperium kalifów i wykuwając jedność typową dla rasy ducha, mianowicie ummę, "wspólnotę islamską".

Ostatecznie, islam stanowi tradycyjną całość, ponieważ świat szariatu oraz sunny, tj. egzoterycznego prawa i tradycji, znajduje swoje dopełnienie nie tyle w mistyce, ile w pełnoprawnych organizacjach inicjacyjnych - turuq - charakteryzowanych przez ezoteryczną naukę, ta'wil, oraz metafizyczną doktrynę Najwyższej Tożsamości, tawhid. Powtarzające się w tych organizacjach, oraz generalnie pośród szyitów, pojęcia, takie jak masum, podwójna prerogatywa ismy, czy nieomylności w nauczaniu oraz niemożności bycia splamionym przez grzech, będące przywilejem przywódców, widocznych oraz ukrytych imamów oraz mudżtahidów, prowadzą w kierunku niezłomnej rasy ukształtowanej przez tradycję o poziomie wyższym nie tylko od judaizmu, ale także od wierzeń, które opanowały Zachód.

[Tytuł pochodzi od tłumacza]

(źródło: „Rivolta contro il mondo moderno”, 1969
tłum. KS)